Mobilizacja rozpoczęła się 17 września w regionie paryskim. Początkowo były to lokalne protesty na przedmieściach. W liceum Saint-Exupéry w Créteil, zablokowanym 21 września, uczniowie upominali się o elementarne sprawy: brakowało zastępcy dyrektora, pielęgniarki i osób wspierających młodzież z niepełnosprawnościami. W liceum Paul Éluard w Saint-Denis uczniowie opowiadali dziennikarzom o brakujących nauczycielach, stołach i krzesłach, toaletach bez papieru i mydła, bibliotece, która może przyjąć jednocześnie zaledwie osiem osób, choć szkoła liczy blisko dwa tysiące uczniów. W 2023 w jednej z sal zawalił się sufit. Sfrustrowani nastolatkowie podkreślali nie tylko brak komfortu i bezpieczeństwa, ale przede wszystkim nierówności: uczeń z ubogiego przedmieścia ma znacznie mniejsze szanse niż rówieśnik z dobrej paryskiej dzielnicy.
Francuskie szkoły w ogniu. Protest młodzieży przerodził się w przemoc
1 miesiąc temu
Powiązane
Ósemkowa Rzeczpospolita
5 godzin temu
Polecane
Wymowne słowa Wiktora z „Rolnik szuka żony”. A jednak
3 godzin temu













