Jak za komuny… Spęd uczniów na spotkanie z Patrykiem Jakim

3 miesięcy temu

Wynajął bibliotekę, a w gratisie jeszcze publiczność – absurd goni absurd. (Renata)

Serdecznie zapraszamy – obecność obowiązkowa. Jak za komuny… (jurek)

To tak jak swego czasu z pochodami pierwszomajowymi – towarzysze robili wszystko, by była frekwencja. (TerazGaśnica)

To są sprawdzone ruskie metody prania mózgu dzieciom i wcale mnie nie dziwi, iż PiS ich używa. (niestety)

Tonący brzytwy się chwyta. (jeremiasz)

Czy uczniowie mieli ze sobą szturmówki z logo PiS na tym „dobrowolnym” wiecu politycznym? (anonim)

Studenci pogonili tego pana na uczelni i rozłożyli go merytorycznie, to zabrał się za szkoły średnie. (M-a)

Doktor nijaki skapitulował przed studentami, teraz jego targetem są uczniowie szkół średnich z powiatów rządzonych przez zaprzyjaźnionych polityków. (zxc)

To jedna z najmniej ciekawych postaci w polityce wolnej Polski. Jako przedstawiciel partii skupiającej się na korzyściach własnych członków może mieć coś za uszami. Lepiej go dzieciom nie pokazywać. (anonim)

Włączanie w politykę oświaty i Kościoła to porażka systemu. (Eleonora)

Po prostu dyrektorzy szkół oraz nauczyciele chcieli się wykazać i zasłużyć na dodatki motywacyjne. (Joasia Aśka)

A teraz dyrektorzy powinni być zwolnieni ze skutkiem natychmiastowym. (janusz)

Typowe dla pisiurstwa. Zawsze przywiozą swoją „przypadkową” publiczność. (Paweł Kontakt)

Następnym krokiem będą spotkania w przedszkolach i żłobkach, bo starszej młodzieży już nie wcisną ciemnoty. (wikar)

Teraz nie ma obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej, więc o publikę nie jest łatwo. (krakus)

Idź do oryginalnego materiału