Przez 3 miesiące jedli tylko w określonych godzinach. Zważono ich po roku

8 godzin temu
Post przerywany od jakiegoś czasu cieszy się dużą popularnością. Zdaniem zwolenników taki styl odżywiania wiąże się z licznymi korzyściami dla naszego zdrowia i samopoczucia. Istnieje wiele wariantów takiej diety. Który z nich może być dla nas najkorzystniejszy? Kwestię tę zbadali naukowcy z Uniwersytetu w Granadzie.
jeżeli decydujemy się na post przerywany (intermittent fasting), wszystkie posiłki w ciągu dnia spożywamy w określonym przedziale czasowym. Zwykle trwa od sześciu do dwunastu godzin. Po jego upływie nie przyjmujemy już żadnych kalorii, dopuszczalne jest oczywiście picie wody. Metoda nie jest jednak zalecana w przypadku kobiet w ciąży, a także osób, które mają problemy z niskim ciśnieniem lub zaburzeniami funkcjonowania tarczycy. Poza tym przed rozpoczęciem postu zaleca się konsultację z lekarzem lub dietetykiem.


REKLAMA


Zobacz wideo Co Ania Wendzikowska ma zawsze w lodówce?


Post przerywany. Sprawdzili, jaka opcja zapewnia najlepsze efekty
Najczęściej radzi się, by czas trwania okien żywieniowych, czyli okresów, w których spożywamy posiłki, dostosowywać do swoich indywidualnych potrzeb i planu dnia. Poza tym niektórzy jedzą śniadanie z samego rana, inni czekają z nim aż do południa. Jednak czy któraś z opcji przynosi lepsze efekty niż pozostałe? Kwestię tę postanowili sprawdzić naukowcy z Uniwersytetu w Granadzie. Wyniki ich badań zostały zaprezentowane w trakcie Europejskiego Kongresu Otyłości (ECO).
Do eksperymentu zaangażowano 99 dorosłych z otyłością lub nadwagą. Większość badanych zmieniła swoje nawyki żywieniowe na trzy miesiące. W tym okresie jedli tylko w określonych oknach żywieniowych. Na koniec naukowcy sprawdzili, jak to wpłynęło na masę ich ciała, a ponowna kontrola odbyła się po 12 miesiącach. Oto zasady, które obowiązywały w trakcie badań:


W pierwszej grupie znalazły się osoby, które nie zmieniły swoich dotychczasowych nawyków żywieniowych i nie obowiązywały ich żadne zasady dotyczące pór posiłków. Stosowali to samo okno żywieniowe, co przed rozpoczęciem eksperymentu.
W drugiej okno żywieniowe wynosiło 8 godzin, a pierwszy posiłek był spożywany przed godziną 10.
Uczestnicy z trzeciej grupy także jedli przez 8 godzin. Ale zaczynali jedzenie dopiero po 13.
Z kolei osobom z czwartej grupy dano całkowitą dowolność w doborze godzin posiłków. Ich okno żywieniowe również trwało 8 godzin.


Po trzech miesiącach okazało się, iż osoby z pierwszej grupy, czyli z najdłuższym oknem żywieniowym i z najmniej restrykcyjnymi zasadami, schudły średnio 1,4 kg. Wśród pozostałych badanych rezultaty były znacznie lepsze:


W grupie drugiej uczestnicy schudli średnio 4,2 kg,
w grupie trzeciej - 3,1 kg,
w grupie czwartej - 3,8 kg.


Jak twierdzą naukowcy, jednym z możliwych wyjaśnień mniejszych efektów w pierwszej grupie jest to, iż umożliwienie uczestnikom wyboru własnego okna żywieniowego prowadziło do większej zmienności w czasie, potencjalnie zmniejszając spójność okna postu. Warto jednak zauważyć, iż osoby z grupy czwartej także miały dowolność pór. A mimo to ich rezultaty były znacznie lepsze. Dlatego jest to na razie tylko hipoteza, którą badacze chcą przeanalizować w przyszłości.


Stosowali post przerywany przez 3 miesiące. Tak sytuacja wyglądała po roku
A jak sytuacja wyglądała po roku? Okazało się, iż największe korzyści ze stosowania postu przerywanego odnieśli uczestnicy z grupy drugiej i trzeciej. Nie wiemy jednak, jak po zakończeniu eksperymentu wyglądały ich nawyki żywieniowe. Być może nie były już tak restrykcyjne.
Uczestnicy badania z pierwszej grupy odnotowali niewielki wzrost masy ciała - średnio o 0,4 kg, natomiast ci z ostatniej schudli średnio o 0,7 kg. Z kolei osoby z grupy drugiej i trzeciej utrzymywały istotną redukcję masy. Ważyły około 2 kg mniej niż przed rozpoczęciem badań.
Czy stosowałaś/stosowałeś kiedyś post przerywany? Zachęcamy do udziału w sondzie i komentowania artykułu.
Idź do oryginalnego materiału