Po przyjeździe do Almerii na południu Hiszpanii chciałem podszkolić język. Wprawdzie już trochę rozumiałem, ale gramatyka leżała na dnie. Niestety, nie miałem pieniędzy na płatne kursy. Szukając czegoś za darmo, trafiłem na miejsca, które nie pobierały opłat. Okazało się, iż nie byłem sam. Takiego rozwiązania szukało wielu imigrantów. Większość z nich była tu legalnie. Niektórzy dopiero co dopłynęli tu paterami, czyli małymi łodziami motorowymi, z północnej Afryki. W końcu wybrzeże, przy którym leży Almeria, dzieli od Oranu w Algierii zaledwie 150 km. Na tej popularnej trasie przemytu ludzi pływają setki pater rocznie. Za kurs imigranci z Afryki muszą zapłacić kilka tysięcy euro. Nic dziwnego, iż po takim wydatku, na który często składa się cała społeczność, z której pochodzą, nie mają już przy sobie choćby jednego euro. Ale mają szczęście, iż dotarli do Europy, bo wielu z nich tonie w wodach Morza Śródziemnego.
W klasie z migrantami. Jak nauczyć się hiszpańskiego bez pieniędzy?
1 miesiąc temu
Powiązane
Rewolucja w szkolnej diecie
7 godzin temu
Mumia na sprzedaż: biznesowy i zdrowotny horror!
14 godzin temu
Uczniowie w Strefie Gazy po trzech latach wrócili do szkoły
14 godzin temu
Akademiki drożeją szybciej niż stawki najmu
16 godzin temu
Katedra im. Wincentego Witosa na UW
18 godzin temu
Polecane
"MasterChef" zyskuje. Trzeci odcinek lepszy od premiery
3 godzin temu
Znamy widownię "Azja Express". Wynik lepszy niż rok temu
4 godzin temu











