REKLAMA
Zobacz wideo
Po czym poznać, iż dziecko ma skrócone wędzidełko? Logopedka mówi o "domowym teście"
Których nauczycieli najbardziej brakuje?- Wspomagających i tych uczących przedmiotów ścisłych i języków obcych, a także pedagogów i psychologów - powiedziała w rozmowie z portalem bankier.pl rzeczniczka prasowa ZNP Magdalena Kaszulanis. Najtrudniejsza sytuacja jest w dużych miastach. - W szkole moich córek brakuje matematyków i historyków. w tej chwili jest tylko jedna nauczycielka historii i ma tyle pracy, iż ledwo daje radę. Ciągle jest na zwolnieniu, a dzieci tracą lekcje. Z kolei najlepszy matematyk jest jednocześnie jedynym chemikiem w całej szkole - mówi w rozmowie z eDziecko.pl Emila (nazwisko do wiadomości redakcji), przewodnicząca Rady Rodziców w jednej ze szkół podstawowych na warszawskim Ursynowie. - Dyrektorka rozkłada ręce, bo nauczycieli po prostu brakuje i ona robi, co może, żeby zapewnić pełną kadrę, ale przyznaje, iż jest coraz trudniej i boi się, co będzie po wakacjach, bo jedna z jej nauczycielek jest w ciąży i we wrześniu będzie już na urlopie macierzyńskim, a inna bierze roczny urlop na podratowanie zdrowia - dodaje nasza rozmówczyni. Zawód "sprowadzany do parteru"Na Facebooku pod udostępnionym artykułem Nauczyciele chcą odejść z zawodu. "Kogoś to dziwi?" wywiązała się dyskusja internautów na temat wynagrodzenia nauczycieli i ich warunków pracy. Jedna z internautek napisała: "W powiatowym urzędzie pracy widziałam ostatnio ogłoszenie: Nauczyciel wspomagający, pełny etat, 4820 zł brutto. Przecież to śmiech na sali". Ktoś inny stwierdził: "Niestety, ale w tym zawodzie są takie marne zarobki". Ktoś jeszcze inny dodał: "Słusznie, szukajcie innej pracy. W szkole nic się nie zmieni, a może być jeszcze gorzej. Za takie pieniądze nie warto poświęcać siebie i swojej rodziny". Pojawił się też komentarz użytkownika Facebooka, który stwierdził: "Nie podoba mi się traktowanie nauczycieli w Polsce przez społeczeństwo, władze itd. To piękny zawód, sprowadzony do parteru"."Jak kania dżdżu"- Zwracamy uwagę na to, iż dzisiejsza sytuacja nauczycieli oświaty, jako jednej z najważniejszych dziedzin życia społecznego, wymaga nie tylko okazjonalnego, przypadkowego, wynikającego ze złożoności działań politycznych reagowania, ale także stałego monitorowania i stałej troski o to, co dzieje się z polskimi uczniami i nauczycielami - powiedział prezes ZNP Sławomir Broniarz podczas obchodów 120-lecia związku. - Chcemy, żeby młodzi nauczyciele, których potrzebujemy jak kania dżdżu w szkole, żeby oni wchodząc do tego zawodu, mieli jasną perspektywę finansową - dodał.
A ty? Co sądzisz o sytuacji zawodowej nauczycieli w Polsce? Daj znać w komentarzu lub napisz w wiadomości do redakcji: ewa.rabek@grupagazeta.pl.

10 godzin temu









