Jestem mamą i dziś trudno mi wyobrazić sobie, iż moje dziecko mogłoby zostać ukarane dzięki rózgi, zmuszone do klęczenia na grochu albo ośmieszone przed całą klasą. Jednak przez dziesięciolecia takie metody stosowano w polskich szkołach, a część dorosłych traktowała je jako zwyczajny element wychowania.