Kinga Gajewska (KO) – sprawozdawczyni projektu – uważa, iż państwo musi reagować. – Nie zakazujemy technologii jako takiej. Ograniczamy po prostu jej obecność tam, gdzie dziecko ma się uczyć i rozwijać – argumentowała. – Zakaz (…) jest konsekwentnym elementem polityki ochrony dzieci i tym samym wpisuje się w paradygmat, który kazał nam kiedyś powiedzieć, iż dzieci nie mogą pić alkoholu czy nie mogą palić papierosów.
Zakaz telefonów w szkołach. Czy państwo wyręcza rodziców?
4 miesięcy temu
Powiązane
Nie będę sławna / araksol
3 godzin temu
Ósemkowa Rzeczpospolita
6 godzin temu
Polecane
Wymowne słowa Wiktora z „Rolnik szuka żony”. A jednak
4 godzin temu













