Kinga Gajewska (KO) – sprawozdawczyni projektu – uważa, iż państwo musi reagować. – Nie zakazujemy technologii jako takiej. Ograniczamy po prostu jej obecność tam, gdzie dziecko ma się uczyć i rozwijać – argumentowała. – Zakaz (…) jest konsekwentnym elementem polityki ochrony dzieci i tym samym wpisuje się w paradygmat, który kazał nam kiedyś powiedzieć, iż dzieci nie mogą pić alkoholu czy nie mogą palić papierosów.
Zakaz telefonów w szkołach. Czy państwo wyręcza rodziców?
2 miesięcy temu
Powiązane
ZUS dla nauczycieli – o uprawnieniach emerytalnych
2 godzin temu
3. EDYCJA #NAUKA4FUTURE
2 godzin temu
Rewolucja w szkolnej diecie
8 godzin temu










