Egzemplarz książki otrzymałam od wydawnictwa w zamian za recenzję.
Wydawnictwo nie miało wpływu na treść i formę recenzji.
"Zapadły pałac" to powieść grozy dla młodszej młodzieży.
To kolejna najlepsza książka przeczytana przeze mnie w tym roku!
Okładka przyciąga wzrok, zachwycają barwione brzegi kartek.
Treść nie całkiem kisielowata*, ale za to nieodkładalna!
Właściwie tom czyta się sam, wystarczy przewracać kartki ;-)
Sierpniowy obóz rekrutujący na ostatnie miejsca do liceum.
Grupa kandydatów na uczniów i jedna niesłysząca 10-latka. Niepokojący stary pałac, który mnoży wyzwania.

Zero dorosłych, zero wskazówek.
Brak elektroniki.
Niepewność.
Strach.
Akcja przypomina trochę grę bez instrukcji.
I być może można by ją zlekceważyć,
gdyby nie lęk przed konsekwencjami.
Kto przegra, nie zostanie przyjęty do szkoły.
Kto przegra, być może straci... zdrowie,
czy choćby życie.
Wyraziści bohaterowie.
Straszne postaci.
Groźna groza.
Nie wszystko jest jasne,
czasem trzeba iść po omacku, albo podążać za kłębkiem wełny.
Wytężyć mózg, myśleć tunelowo lub przeciwnie - rozproszyć myśli,
coś stracić, coś poświęcić, o kogoś się zatroszczyć, komuś pomóc.
Jestem zachwycona!
Polecam bardzo!

Za książkę dziękuję
wydawnictwu Mięta
* Autorką książki jest Marta Kisiel.
Ilustracje stworzyła Joanna Kencka.
.










