Jeśli nastolatki nie sprzątają, to dobry znak dla rodziców. Ich mózg działa jak plac budowy

6 godzin temu
W okresie dorastania układ nerwowy intensywnie się przebudowuje. Powstają nowe połączenia między komórkami nerwowymi, a część wcześniejszych zanika. Ośrodki odpowiedzialne za planowanie i samokontrolę przez cały czas się rozwijają. Z tego powodu umiejętność systematycznego dbania o porządek nie pozostało w pełni ukształtowana.
Równocześnie silnie działa mechanizm nagrody, który reaguje na przyjemne doświadczenia. Kontakty z rówieśnikami, rozrywka czy zainteresowania dostarczają szybkiej satysfakcji. Porządkowanie przestrzeni nie wywołuje podobnych emocji, dlatego schodzi na dalszy plan. To efekt biologii, a nie przejaw złej woli wobec opiekunów.


REKLAMA


Zobacz wideo Marcin Józefaciuk kiedyś był dyrektorem, dziś jest posłem. „Sejm nie różni się bardzo od szkoły"


Nieład jako element budowania tożsamości. Własny pokój staje się symbolem niezależności
Dojrzewanie wiąże się z potrzebą oddzielenia się od rodziców. Młody człowiek chce samodzielnie decydować o swoich wyborach i otoczeniu. Prywatna przestrzeń daje mu poczucie sprawczości. Sposób, w jaki urządza i utrzymuje swój pokój, bywa wyrazem potrzeby autonomii. To, co dla dorosłych wygląda na przypadkowy rozgardiasz, dla właściciela pokoju może mieć własną logikę. Nastolatek często dokładnie wie, gdzie znajdują się jego rzeczy. Zbyt intensywna kontrola lub sprzątanie bez zgody bywa odbierane jako naruszenie granic. Stąd częste konflikty wokół drzwi zamkniętych na klucz czy przeszukiwania szafek.


Kreatywność rodzi się w nieoczywistych warunkach. Badania pokazują zaskakującą zależność
Naukowcy z Uniwersytetu w Minnesocie w jednym z eksperymentów porównali zachowanie osób pracujących w uporządkowanym i mniej uporządkowanym pomieszczeniu. Uczestnicy przebywający w przestrzeni o większym nieładzie częściej proponowali mniej konwencjonalne rozwiązania w zadaniach twórczych, natomiast osoby z otoczenia uporządkowanego częściej wybierały rozwiązania bezpieczne i schematyczne. Nie oznacza to, iż każdy bałagan automatycznie zwiększa kreatywność ani iż takie zależności występują w każdej sytuacji. Wyniki tego konkretnego badania sugerują jedynie, iż w określonych warunkach umiarkowany nieład może sprzyjać bardziej nieszablonowemu myśleniu. Wielu młodych ludzi łączy naukę, relacje oraz rozwijanie pasji. Ich przestrzeń nie zawsze nadąża za tempem dnia. jeżeli mimo nieładu radzą sobie z obowiązkami i utrzymują kontakty społeczne, sytuacja nie musi być powodem do niepokoju. najważniejsze jest rozróżnienie typowego etapu rozwoju od sygnałów świadczących o głębszym problemie.


Kiedy sytuacja wymaga reakcji dorosłych? Istnieją wyraźne sygnały ostrzegawcze
Granica zostaje przekroczona wtedy, gdy w pomieszczeniu pojawiają się resztki jedzenia, śmieci oraz brak podstawowych warunków higienicznych. Niepokojące może być także wyraźne pogorszenie wyników w nauce lub całkowite wycofanie się z życia towarzyskiego. Połączenie silnego rozgardiaszu z obniżonym nastrojem i izolacją może wskazywać na przeciążenie psychiczne. W takich sytuacjach lepiej postawić na spokojną rozmowę niż na ciągłą krytykę. Jasno ustalone i realistyczne zasady dotyczące podstawowego porządku pomagają zachować równowagę między potrzebą samodzielności a komfortem domowników.
Idź do oryginalnego materiału