Lidl i nowe cenówki pod lupą UOKiK. Od początku mnie wkurzały, teraz ktoś się tym zajął

innpoland.pl 5 godzin temu
Tydzień temu pojechałem na zakupy do Lidla z narzeczoną i po kilku minutach zacząłem mieć wrażenie, iż trafiliśmy na promocyjny jackpot. Mówię do niej: "Zobacz, ile dorwałem rzeczy na promocji". Tyle iż im dłużej byłem w sklepie, tym więcej...
Idź do oryginalnego materiału