Jeszcze zimny wiatr szarpie połami mojej kapoty. Jeszcze przy trotuarach wiszą żółte od psich sików jęzory zmarzniętego śniegu, na których ślizga się noga nieostrożnego przechodnia, ale w powietrzu już pachnie wiosną. Dzieci w szkołach z nadzieją wyglądają przez okna, usiłując namówić belfrów na lekcje w plenerze. W "mojej" 7d uczniowie kończą czytać “Syzyfowe prace” i [...]